Tak się jakoś porobiło, że teraz znajomi to same ciotki i wujki (zwłaszcza dla starszego). Jedziemy obwodnicą naszej wioski gdy nagle mówi:
-A tam to sie jedzie do tej cioci Basi (co jak co, ale miasto ma rozkminione jak taksoówkarz ;) )
-Tak, tam sie właśnie do niej jedzie....ale tak naprawdę to nie jest Twoja prawdziwa ciocia.
-Jak to? Jest prawdziwym człowiekiem i jest z ciała a nie plastiku i żyje?
-No tak.
-To jest prawdziwą ciocią a nie jakimś robotem...
Ciężko dyskutować z takimi argumentami ;)